Maj to piękny i kolorowy miesiąc, choć w tym roku nieprzewidywalnie mokry i grożący powodzią na miarę tej z 1997 roku. Czy wyciągnięto wnioski z powodzi tysiąclecia, jaki jest stan zarządzania kryzysowego? Od dawna wiemy, że większość problemów może być skutecznej rozwiązywana na poziomie wspólnot lokalnych i regionalnych, czego dowodzą liczne przykłady krajów rozwiniętych. Dlatego też respektując zasady subsydiarności i pomocniczości mamy prawo do samodzielnego rozstrzygania w regionie spraw naszej społeczności. Niestety autonomia (pełniejsza samorządność) samorządu terytorialnego jest ograniczana na różne sposoby. O czym warto pomyśleć 27 maja w 20. rocznicę odrodzenia samorządu terytorialnego.
Od was zależy, jaki konkretny kształt przybierać będzie w Polsce wolność i demokracja. Jan Paweł II.
Wiele ważnych dni i okazji do świętowania przypada w maju: 1., 2. 3., 8., 9. czy 27. Maj to piękny i kolorowy miesiąc, choć w tym roku nieprzewidywalnie mokry i grożący powodzią na miarę tej z 1997 roku. Jest tak groźnie, że trzeba było odwołać wiele imprez plenerowych. Jak do sytuacji zagrożenia przygotowaliśmy się, jakie wnioski wyciągnięto i co zrobiono po powodzi tysiąclecia, która także dotknęła naszą gminę? Jaki jest stan zarządzania kryzysowego? Czy zostanie wprowadzony stan klęski żywiołowej? - trudno dzisiaj przewidzieć. Przez miniony weekend deszcze i ulewy przetoczyły się przez cały kraj i nadal pada. Jeśli sprawdzi się pesymistyczny scenariusz grozi nam powódź na miarę tej z 1997 r. - tłumaczą meteorolodzy. W wielu miejscach rzeki przekroczyły stany alarmowe, m.in. w województwie śląskim wprowadzono najwyższy stopień zagrożenia intensywnymi opadami deszczu. Tam, gdzie doszło do podtopień, pomaga straż pożarna. Naszej gminie powódź taka jak w ’97 nie grozi - już jesteśmy odpowiednimi wałami zabezpieczeni – zadbała o nie poprzednia władza, a dodatkowo, w ramach Programu Operacyjnego Współpracy Transgranicznej, uruchomiono system wczesnego ostrzegania przed powodzią i innymi zagrożeniami w Dorzeczu Górnej Odry. Będziemy mogli ocenić jak się sprawdził? Niestety brakuje aktualnych informacji z Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Wodzisławiu Śl. Czesi jeszcze nie spuścili wody z prawie pełnych zbiorników zabezpieczających i poziom fali kulminacyjnej na Odrze jest ok. 150 cm niższy niż w ’97. Pomoc potrzebna jest wszędzie i tu nie liczmy, że dominował będzie zdrowy rozsądek, ale niepewność co się stanie. Alarmy, ostrzeżenia, nieprecyzyjne komunikaty i dyżury nie są wystarczającymi środkami. Jesteśmy skansenem przekonań co do tego jak należy chronić przed powodzią! Okazuje się, że samorząd z problemami powodziowymi musi sam sobie poradzić. A po co państwo? - właśnie w takich chwilach oczekujemy zapewnienia bezpieczeństwa.
Podobnie jak w lipcu 1997 czy sierpniu 2004 roku efektem spotkania ciepłego i bardzo wilgotnego powietrza znad Morza Śródziemnego z chłodniejszym powietrzem znad Atlantyku oraz obszarami górzystymi (Karpatami) są obfite opady. Zarówno wtedy, jak i teraz spowodowały one gwałtowne powodzie na południu Polski (szczególnie w województwie śląskim i małopolskim). Tym razem taka sytuacja wystąpiła wcześniej, w związku z wybuchem wulkanu na Islandii i krążącym w atmosferze pyłem - tłumaczą meteorolodzy.
Od dawna wiemy, że większość problemów może być skutecznej rozwiązywana na poziomie wspólnot lokalnych i regionalnych, czego dowodzą liczne przykłady krajów rozwiniętych. Dlatego też respektując zasady subsydiarności i pomocniczości mamy prawo do samodzielnego rozstrzygania w regionie spraw naszej społeczności.
W samorządowym kontekście, najważniejszym wydaje się dzień 27 maja – w tym roku mija 20. rocznica odrodzenia samorządu terytorialnego. Każda rocznica, także i ta jest właściwym czasem i dobrą okazją do spojrzenia wstecz i odpowiedzi na pytanie: jak ten czas wykorzystaliśmy? Jak do sukcesu samorządu doszło, warto w taką rocznicę przypomnieć. To, że Polska wymagała głębokich i całościowych reform, które powinny doprowadzić do trwałego wprowadzenia samorządności i pluralizmu uznano już w październiku 1981 r., w czasie gdy rządziły jeszcze Rady Narodowe, milicja i inni utrwalacze władzy ludowej. Jerzy Regulski, Jerzy Stępień, Michał Kulesza, Walerian Pańko i wielu innych twórców projektu odbudowania samorządu przyczyniło się do tego, że 8 marca 1990 r. Sejm kontraktowy uchwalił ustawę o samorządzie terytorialnym. 27 maja 1990 r. odbyły się pierwsze w pełni wolne i demokratyczne wybory samorządowe, które były równocześnie pierwszymi w pełni wolnymi wyborami w Polsce po II wojnie światowej, a jednocześnie stanowiły istotny element przywrócenia demokratycznego państwa. Od 1999 r. wprowadzono drugi etap reformy samorządowej: samorządowy powiat, a na poziomie regionalnym samorządowe województwo. 11 czerwca 1999, w dwudziestolecie pierwszej pamiętnej pielgrzymki do swojej ojczyzny (2VI 1979 r.), Jan Paweł II, największy moralny autorytet, w polskim Sejmie w przemówieniu powiedział: „Od was zależy, jaki konkretny kształt przybierać będzie w Polsce wolność i demokracja”. Tak od nas, naszej postawy i zaangażowania zależy nasza wolność i stan samorządności.
Sukces reformy samorządowej był możliwy, bo wtedy byli ludzie, którzy wiedzieli, że nie wystarczy mówić, że trzeba działać. To były kompetentne osoby, które znalazły się we właściwym miejscu o właściwym czasie. Ten sukces był możliwy dzięki ludziom mających imperatyw obywatelski. „Najpiękniej było na początku, bo wtedy wszyscy zabierali się do pracy”. Poprzez utworzenie gminy jako wspólnoty mieszkańców z mocy prawa, wyposażenia jej w odrębny budżet i mienie komunalne, stworzono fundamenty dla społeczeństwa obywatelskiego. Stworzono możliwość podejmowania decyzji, pokazania się ludzi zdolnych, kompetentnych, mających wizję funkcjonowania i rozwoju gminy. Wg Konstytucji RP: „Ustrój terytorialny Rzeczypospolitej Polskiej zapewnia decentralizację władzy publicznej.” Decentralizacja sprzyja procesom demokratyzacji, a ograniczając znaczenie aparatu państwa, zwiększa wpływ społeczności lokalnych na sprawy publiczne. Niestety autonomia (pełniejsza samorządność) samorządu terytorialnego jest ograniczana na różne sposoby. Dla przypomnienia - autonomia Górnego Śląska, którą region cieszył się w okresie międzywojennym, została zniesiona dekretem z 6 maja 1945 r. przez KRN z Bolesławem Bierutem na czele. Znosząc autonomię, uchylając ustawę konstytucyjną Sejmu Ustawodawczego z 15 lipca 1920 r., zawierającą statut organiczny woj. śląskiego i nakazując przejęcie mienia Skarbu Śląskiego przez Skarb Państwa, złamała obietnice dane Ślązakom w 1920 r. Założenia regionalnej autonomii zostały wówczas wypracowane przez wybitnych specjalistów - prof. Józefa Buzka (brata dziadka obecnego szefa europarlamentu) oraz Konstantego Wolnego, pierwszego marszałka Sejmu Śląskiego.
Na XXXVIII Sesji Rady Gminy Gorzyce wójt gminy Piotr Oślizło przedstawił sprawozdania z wykonania budżetu i zadań rzeczowych za ubiegły rok. Rada przyjęła sprawozdania i podjęła uchwałę w sprawie udzielenia Wójtowi Gminy absolutorium. Trzeba podkreślić, że to nie jest ocena całorocznej pracy Wójta Gminy lecz tylko wykonania, wielokrotnie dostosowywanego, budżetu (własne odczucia radnych czy tez ocena mieszkańców nie mają tu nic do rzeczy - to à propos wystąpienia na wspomnianej sesji). Na 2009 r. pierwotnie uchwalony plan dochodów budżetowych wynosił ok. 46,2 mln zł., natomiast plan wydatków zamykał się kwotą ok. 54,3 mln zł. Na przestrzeni roku dokonano zmian w budżecie gminy, zmniejszając plan dochodów ok. 4,8 mln zł, który zrealizowano w 97,5%. Plan wydatków został w ciągu roku zmniejszony ok. 4,9 mln zł i wykonany w 93,8%. Jednocześnie zaciągając ok. 2,2 mln pożyczek i kredytów, przy stanie zadłużenia ok. 14,6 mln zł, tj. 36,3% dochodów. Prawdopodobnie po raz pierwszy w Gminie Gorzyce - na przestrzeni 20 lat samorządności - odnotowano tak niekorzystne rezultaty!!! Dominuje pogląd, że ze względu na kryzys nagrody samorządowców powinny być skromniejsze, za to oczekiwania wobec pracowników samorządowych stale rosną. „Idealny urzędnik samorządowy” (zdaniem ankietowanych) w pierwszej kolejności powinien być uprzejmy i życzliwy, a dopiero potem kompetentny i zaangażowany w pracę. Na to, że kryzys uderzy w przychody gmin i regionów o wiele wcześniej zwracałem uwagę. A jak się do niego przygotowano i co dalej? Ze względu na wagę aktualnie poruszanych tematów i ograniczone miejsce, do pozostałych spraw budżetowych (poniekąd historycznych, bo widzianych z perspektywy upływającego czasu) wrócę w kolejnym Komentarzu. „Trzeba żyć, a nie tylko istnieć.” – Plutarch.
(18.05.2010)
e-mail: ssitek@vp.pl; poczta@stanislawsitek.pl