W październikowym Komentarzu samorządowym o ludziach dobrych i otwartym sercu, radosnych i zaangażowanych, służących bezinteresowną pomocą a jednocześnie skromnych i pełnych pokory (a tej wielu brakuje). Także o pokoleniach znających wybitnego Polaka i Generacji „Next” dorastających w otoczeniu komputerów i Internetu. O wartościach decydujących o jakości życia gdzie zaczyna decydować „bycie”, nie zaś „posiadanie”. I o budowaniu społeczeństwa obywatelskiego.
Od was zależy, jaki konkretny kształt przybierać będzie w Polsce wolność i demokracja. Jan Paweł II.
Każda pora roku ma swój urok. Tegoroczny październik zamiast złotej polskiej jesieni, przyniósł nam pierwszy atak zimy. Temperatura obniżyła się do kilku stopni C, silny i porywisty wiatr, w górach zawieje i zamiecie śnieżne – tak brzmiały prognozy. Ale jesienią jeszcze będzie ciepło, ale czy tak jak na rodzinnej uroczystości? (można powiedzieć, że to rodzina złotych serc), vide: „ZŁOTE SERCA 2008”. W laudacji dla nominowanych usłyszeliśmy: to ciepły, dobry człowiek o otwartym sercu; ma po prostu złote ręce i złote serce; jego optymizm, szczerość, życzliwy uśmiech, radosne zaangażowanie w to, co robi, udziela się innym; w jego obecności wszyscy czują się dobrze; jest osobą niezwykle energiczną, pomysłową, życzliwą, otwartą na ludzi, służącą im bezinteresowną pomocą, itd. Tak zachowują się tylko ludzie serdeczni, życzliwi i skromni. Ale najcenniejsze jest to, że dzielą się z innymi hojnym sercem. Ci skromni i pełni pokory (bo najczęściej z dużym doświadczeniem) realizują w swoim życiu szlachetną pasję bycia prawdziwym człowiekiem, który wie, po co żyje na tym świecie. Powinniśmy wychowywać młode pokolenie w szacunku dla takich wartości jak: wolność, tolerancja i otwartość na świat, a przede wszystkim ludzi o dobrych sercach. Te wartości zostały przywołane z okazji kolejnego Dnia Papieskiego (16 października 1978 r. Karol Wojtyła został papieżem i przyjął imię Jana Pawła II). Ten wybitny Polak znany jest wszystkim pokoleniom. Najliczniejszemu pokoleniu urodzonych w latach 60. i 70., tzw. Pokoleniu X, pamiętających minione czasy i znających nowoczesne technologie ale potrafiących żyć bez nich; jak i tym, którzy tamte czasy znają z opowiadań; jak i tym, którzy nie mają żadnych obciążeń. Kolejne pokolenia mają swoje oczekiwania. „Wysokie oczekiwania są kluczem do wszystkiego." - Sam Walton.
Każde państwo z osobna wykreowało swoje własne pokolenia i nadało im także własne nazwy. W Polsce nazywa się dzisiejszych 20-to oraz 30-to latków Pokoleniem JP2, gdyż od swojego urodzenia nie poznali innego papieża niż Jan Paweł II. Określenie Pokolenie Y użyte zostało w odniesieniu do urodzonych w latach 1980–1995. Wkrótce termin również stosowano do osób urodzonych między 1976 a 2000 rokiem. Mówi się o nich, że są młodzi, sprytni i zuchwali. Pokolenie Y w Polsce cechuje odmienny stosunek do dóbr materialnych. Biegle posługują się Internetem, ale jeszcze funkcjonują poza siecią. W latach 80. wyznacznikiem statusu było posiadanie magnetowidu i samochodu. Dla Polaków w wieku dwudziestu kilku lat często dobra materialne nie stanowią takiego znaczenia jak dla 30 czy 40-latków. O jakości życia zaczyna decydować „bycie”, nie zaś „posiadanie”. I nadchodzi najmłodsze pokolenie: Generacja „Next” (następna) - to urodzeni na przełomie lat 80/90., dorastający w otoczeniu komputerów i Internetu. Googlują i porównują. Oni nie potrafią żyć poza siecią. Sieć jest dla nich wartością samą w sobie. Obserwując uczących się, to można odnieść wrażenie, że wszyscy są coraz młodsi. „Tak młody jak dziś nie będziesz już nigdy. Wykorzystaj to z myślą o Twoim jutrze." - Norman Cousins.
Według opracowanej Diagnozy Społecznej 2009 dochody Polaków rosną szybko, ale jeszcze szybciej rosną ich aspiracje finansowe, nie ma śladu skutków kryzysu finansowego w warunkach życia gospodarstw domowych. Poprawiła się większość wskaźników: dobrobytu, samopoczucia, stanu zdrowia, spadło nasilenie stresu życiowego, wzrosło zadowolenie z większości ważnych dla obywateli spraw. Polacy zmieniają medium, za pomocą którego uczestniczą w kulturze. Do niedawna była to telewizja, obecnie wypiera ją Internet, gdzie można znaleźć wszystko.
Jedni są zadowoleni – jak to wynika z badań, inni oczekują stworzenia warunków do rozwoju, vide: „Inwestycje gminne”, „Z obrad Sesji Rady Gminy Gorzyce”, „Na sportowo w Bełsznicy. Szatnia oraz plac zabaw w Bełsznicy”, czy dofinansowanie do złożonych wniosków w ramach działania „Odnowa i rozwój wsi" objętego PROW na lata 2007-2013. Ze 161 złożonych wniosków w naborze dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich otrzyma w woj. śląskim 139 wnioskodawców, w tym 2 złożone przez gminę Gorzyce, vide: „Odnowa i rozwój Bluszczów i Czyżowic” – dofinansowanie zadań (Remont i wyposażenie Wiejskiego Domu Kultury w Czyżowicach oraz Rewitalizacja obszaru i obiektów w „Parku Olszynka” wraz z konserwacją obiektu zabytkowego).
Panie z KGW chcą się przebierać w piękne, regionalne stroje, vide: „Zespół „Olzanki” ma nowe, piękne stroje”.
W ramach konkursu „Piękna wieś województwa śląskiego w roku 2009”, którego celem było kształtowanie świadomości obywatelskiej i kulturowej mieszkańców, pielęgnowanie i rozwijanie tożsamości lokalnej, pobudzanie aktywności gospodarczej, zachowanie wartości środowiska kulturowego i przyrodniczego przy uwzględnieniu potrzeb przyszłych pokoleń, a także kształtowanie i utrzymanie ładu przestrzennego, Olza zapracowała na sukces, vide: „Olza – piękną wsią województwa!”. Cała lokalna społeczność dołożyła wszelkich starań, by jak najlepiej wypaść. I to się udało! W kolejnym konkursie: „Przyjazna Wieś” na najlepszy projekt w zakresie infrastruktury realizowany na terenach wiejskich przy wsparciu środków unijnych od 2004 r., którego celem była promocja innowacyjnych i efektywnych projektów infrastrukturalnych, z 13 gmin I. miejsce zdobyła Gmina Janów, II. miejsce Gmina Marklowice, III. miejsce Gminie Węgierska Górka oraz wyróżniono projekt Gminy Gorzyce „NAUTICA - Ośrodek Turystyki Kwalifikowanej”, vide: „Wyróżnienie dla GOTSiR NAUTICA”.
Bez samorządów Polska byłaby dzisiaj w zupełnie innej sytuacji. Bez inicjatyw lokalnych, bez zaangażowania ogromnej liczby osób. Wobec samorządu są sprecyzowane oczekiwania profesjonalizacji i stabilizacji administracji lokalnej oraz wyłączenia od wpływów partyjnych. Władze lokalne są z natury rzeczy polityczne, ale nie powinny być partyjne. I jest jeszcze sprawa współpracy między samorządami. Budowa społeczeństwa obywatelskiego jest długotrwała. Ludzką mentalność zmienia się przez dziesięciolecia, pokolenia (o różnych oczekiwaniach i potrzebach). Trzeba pamiętać, że samorząd to nie jest wójt, burmistrz, czy rada. Samorząd to ludzie. To jest społeczeństwo, które ma się rządzić. Wójt, czy burmistrz posiadają tylko mandat na reprezentowanie interesów społeczeństwa lokalnego. I to powinni robić.
„Konwencjonalny pogląd jest po to, by ochronić nas od bolesnej pracy zwanej myśleniem." - John Kenneth Galbraith.
e-mail: ssitek@vp.pl; poczta@stanislawsitek.pl